World of Warcraft: Legion. Shattered Islands

To, jak zmieniła się geografia Azeroth na przestrzeni całej serii, to temat, który zasługuje na osobny artykuł. To tak, jakbyśmy żyli teraz w epoce wielkich odkryć geograficznych. Co kilka lat na mapie pojawiają się nowe obiekty geograficzne, o których wcześniej krążyły co najwyżej pogłoski. Może następnym razem porozmawiamy o tym więcej. Dziś przyjrzymy się temu, jak potoczą się wydarzenia w kolejnym dodatku, archipelagu Shattered Islands. Zaczniemy jednak nie od nich, a od jednego z ikonicznych miejsc Azeroth, które jest kluczowe dla fabuły - Grobowca Sargerasa.

Dla tych, którzy nie są na bieżąco, oto trochę historii. Wieki temu magowie Azeroth stworzyli Zakon Tirisfal, aby walczyć z demonami Płonącego Legionu i zapobiec kolejnej inwazji na świat. Śmiertelnik został wybrany na Strażnika, obdarzony potężnymi zdolnościami, które pozwoliły mu walczyć z demonami. Około osiemset lat przed tym momentem w historii, Strażniczka Tirisfal, Magna Egwynn, walczyła z awatarem Sargerasa na lodowych pustkowiach Nordskoolu. Obawiając się, że energia demona może przedostać się do świata poprzez szczątki fizycznej powłoki, ukryła je (uwaga!) na dnie oceanu. Na miejsce pochówku wybrano podwodne ruiny elfiego miasta Suramar.

Lokacja ta po raz pierwszy pojawia się na mapach Azeroth w grze Warcraft II (patrz poniżej).

Jak widać, miejsce zanurzenia znajduje się pomiędzy Kul-Tiras a wyspą Balor, niedaleko od "stałego lądu". A z mapy nie wynika jasno, czy to tylko oznaczenie miejsca, czy samotna wyspa.

Mija kilka lat i grobowiec trafia na Wyspy Rozbitków. Oto mapa z gry Warcraft III: The Frozen Throne.

Tutaj widzimy kilka małych wysepek. Pod koniec Drugiej Wojny Gul'Dan i jego klan przybyli tutaj, a potężny czarnoksiężnik podniósł grobowiec z dna morza, aby odzyskać kilka potężnych artefaktów. Artefakty nie mogły zostać zabrane, ponieważ główny czarnoksiężnik został pożarty przez demony, które wydostały się z grobowca. Później, podczas Trzeciej Wojny, Illidan, a za nim Maeve Pieśń Cieni, odwiedzili to miejsce. Odkrył ruiny (!) Suramaru i nieumarłe duchy orków toczących niekończące się bitwy. Znalazł artefakt Oko Sargerasa i zniszczył grobowiec, aby pozbyć się pościgu.

Tak więc, zgodnie z lore Warcrafta II / III, Shattered Islands to mały archipelag, którego część została podniesiona z dna morza około trzydziestu lat temu. W związku z tym, architektura jest reprezentowana przez elfickie ruiny, a główną populację stanowią niespokojne orkowe duchy. Gdzie archipelag ten się znajduje też nie jest dokładnie wiadomo. Najbardziej prawdopodobne miejsce to okolice Whirlpoola.

Co teraz mamy? Ahem... technicznie rzecz biorąc tak, są tam wyspy. Niemniej jednak, całe gospodarstwo wygląda jak pełnoprawny kontynent z najwyższą górą w Azeroth, osadami elfów, Vraikulami z Walkiriami i starożytnymi Taurenami. Z taurenami w porządku, ale do cholery, skoro Suramar został podniesiony z dna morza trzydzieści lat temu, to skąd wzięły się żywe nocne elfy? Pewne wyjaśnienia zostały przedstawione (czytaj poniżej), ale ogólnie rzecz biorąc, po raz kolejny proponuje się nam przymknięcie oka na oczywiste wpadki i niespójności w lore.

Jeśli jednak przymkniemy oko na oczywiste rozbieżności i przyszłe retcony, możemy spodziewać się malowniczych lokacji i powrotu do lore, które zapoczątkował Warcraft. Poniżej przedstawiamy więc krótki opis nowych lokacji z dodatku World of Warcraft: Legion. Na początek, po raz kolejny damy pełną mapę Shattered Islands w wersji, która będzie w WoW 7.0.x.

Teraz krótko o nowych lokalizacjach.

Val'shara.

Mapa lokalizacji

To właśnie tam Malfurion zaczął pojmować magię natury, ucząc się od półboga Kenariusa. Dlatego właśnie Val'ora stała się świętym miejscem dla druidów. Znajduje się tam również Shaladrassil, kolejne Drzewo Życia, które niestety jest dotknięte Szmaragdowym Koszmarem. Koszmar pochodzi z Przepaści Mrocznego Serca. Mroczna magia jest tak silna, że Malfurion, który przybył tu, by walczyć z Legionem, jest nią dotknięty - musimy z nim walczyć w rajdzie. W Val'shar znajduje się również Zamek Czarnego Gawrona, który był twierdzą Nocnych Elfów podczas Wojny Starożytności.

Patrząc na pierwsze screeny lokacji, przywodzi ona na myśl Ashenval i Mroczne Brzegi. Ogólnie ładny, ale niezbyt oryginalny. Miejsca te mają jednak swój szczególny urok.

Azzuna

Mapa lokalizacji

Azzuna położona jest w południowo-zachodniej części "kontynentu". To tutaj gracze mogą na własne oczy przekonać się, jak niszczycielskie były skutki Schizmy. Zaczyna się jak malowniczy raj, ale stopniowo ze zdjęć zaczyna wyłaniać się ponury obraz prokrustowej i zdewastowanej ziemi. Jednak zniszczenia i duchy, które się tu panoszą, nie są jedynie skutkiem schizmy. Królowa Azshara, potężna czarodziejka, rzuciła klątwę na ziemię i tym samym skazała tysiące swoich poddanych na męki. Nie tylko banshees, ale także męskie wersje duchów (Spectre). Dlaczego tak się stało - będziemy musieli dowiedzieć się w trakcie questów.

Oprócz niespokojnych duchów nocnych elfów, osiedliły się tu również pozostałości stada Błękitnych Smoków, a także Naga, poddani obecnej królowej Azshary.

Jak wszystkie tego typu lokacje - czyli starożytne nocne elfy - ta również jest wykonana w stylu "starożytnej Grecji".

Suramar

Mapa lokalizacji

Suramar, jedno z głównych miast elfów w starożytnym Kalimdorze. Nie tak pompatyczny jak Zin-Azshara, ale jednak majestatyczny. Znajdował się również w pobliżu Studni Wieczności. Było to ważne miejsce choćby z tego względu, że tu właśnie odbyła się młodość Malfuriona, jego brata Illidana i Tyranda, który był ich "kością niezgody". Był to również dom Maeve Shedawsong i jej brata, Jeroda.

Wielka Schizma prawie całkowicie zniszczyła miasto, choć jego części pozostały na lądzie. Jedna z nowszych wersji historii Azeroth głosi, że niektórzy z Highbornów, którzy przetrwali Schizmę, stworzyli magiczną tarczę, która zachowała ocalałą część miasta przez 10 000 lat. Elfy te wierzyły, że świat poza tarczą został całkowicie zniszczony (tu mam deja vu o innej cywilizacji, która wierzyła, że nie ma nic poza mgłą). To znaczy, jeśli wierzyć obecnym legendom, Nightborn nie słyszał, jak Gul'dan podniósł z dna morza Grobowiec Sargerasa, jaki szmer robią tam duchy i orkowie. Nie mówiąc już o tak drobnym incydencie jak starcie Illidana z Maeanami.

W ciągu stu wieków ekspozycji nieco się rozwinęli i teraz nazywani są Nightborn. Niektóre z nich rozwinęły się w złym kierunku. Te elementy przestępcze zamieszkują teraz poza Suramarem.

Ta lokacja jest przeznaczona dla graczy o wyższym poziomie zaawansowania, a samo miasto jest szczytem myślenia projektowego w budowaniu wirtualnych miast przez Bliźniaków. Przynajmniej tak obiecują. Szczerze mówiąc, po Shattrath w WoD jestem skłonny uwierzyć w te obietnice. To właśnie tam miasto okazało się naprawdę majestatyczne.

Krutogoriee

Krutogorye to najwyższa góra w Azeroth. Jest domem dla starożytnych Taurenów i innej rasy, Dragobarów. Przed przybyciem Legionu plemiona te sąsiadowały ze sobą pokojowo, ale teraz są w stanie wojny i wiadomo, czyja to wina.

Co jeszcze jest tu interesujące oprócz najwyższej góry? Legowisko Nelthariona. Mieszkał tu dawny Strażnik Ziemi i pomimo tego, że dom jest od dawna opuszczony, a jego właściciel nie żyje, nadal kryje w sobie wiele tajemnic. Mówi się, że przechowywana jest tu potężna broń wykuta z łusek smoka, a zakon wojowników utworzony po przybyciu Legionu pragnie ją zdobyć.

Stormheim

Mapa lokalizacji

O ile obecność Taurenów można jakoś wytłumaczyć, to jak Vraikul się tu pojawił jest dla Elune niewiadomą. Legenda głosi, że niektórzy Vraikul opuścili Nordscore tysiące lat temu, by się tu osiedlić. Szukali swojej ziemi obiecanej i zaginionych bogów. Tytani pozostawili w Stormheim dwóch Strażników, którzy zgodnie z ugruntowaną tradycją biją się nawzajem po twarzy (oczywiście nie obyło się tu bez Starożytnych Bogów). Jest tam również jeden z Filarów Stworzenia, który pomoże nam wygnać Legion.